Czy włosy przedłużane łatwo zdemaskować?

0
371
włosy

Jest to pytanie z którym zwraca się do nas wiele przedstawicielek płci pięknej żywo zainteresowanych przedłużaniem włosów oraz ich zagęszczaniem celem poprawy ogólnej prezencji ich fryzury. Już na wstępie odpowiedzieć możemy, że ryzyko, iż wprawny obserwator zauważy miejsca łączeń pasemek naturalnych lub sztucznych z naszymi włosami można zminimalizować lub też niemalże całkowicie zniwelować w sytuacji, gdy zlecając wykonanie takiej usługi udamy się do renomowanego salonu medycyny estetycznej lub zakładu fryzjerskiego. Zatrudnieni tam eksperci dosłownie „zjedli zęby” na wszelkiej maści przedłużeniach i zagęszczeniach włosów, a więc z całą pewnością będą oni w stanie poprawić ogólny wygląd naszej fryzury w taki sposób, że zgrzewy keratynowe, niewielkie ringi, czy też specjalistyczna siateczka używana w przypadku nieco droższych rozwiązań zupełnie nie będą rzucały się w oczy…i to nawet w sytuacji, gdy będziemy wykonywać gwałtowne ruchy lub też oddamy się aktywności fizycznej w niekorzystnych warunkach atmosferycznych.

Jeżeli zależy nam na naturalnym wyglądzie, a jednocześnie pragniemy mieć możliwość usunięcia pasemek przed udaniem się na spoczynek, możemy zdecydować się na innowacyjne rozwiązanie „clip in” w przypadku którego na końcówkach elementów doczepianych znajdują się niewielkie klamerki, które przytwierdzić można bezpośrednio do pukli własnych włosów. Technika ta jest na tyle nieskomplikowana, że pasemka mogą zostać przymocowane zarówno przez specjalistę w zakładzie…jak i przez nas samych w zaciszu własnej sypialni lub salonu. Jeżeli tylko dysponujemy odpowiednio dużym lustrem, z pewnością będziemy w stanie samodzielnie zakryć wszelkie niedoskonałości i niedociągnięcia, jednocześnie mając pewność że łączenia nie są widoczne pod jakimkolwiek kątem. Dlaczego rozwiązanie to staje się coraz popularniejsze wśród przedstawicielek płci pięknej? Mogą one bowiem wtedy dostosowywać w jeszcze pełniejszym stopniu fryzurę do okazji, jak również zdejmować pasemka kiedy nie są używane, rozprostowując je, rozczesując, jak również chroniąc przed wszelkiej maści uszkodzeniami, które to nierozerwalnie wiązałyby się z koniecznością wymiany danego elementu zagęszczającego i wizualnie zwiększającego objętość fryzury na nowy. Jest to bezpośrednio powiązane z kosztami, których panie z całą pewnością wolałyby uniknąć jeżeli byłoby to możliwe.

Opisywane rozwiązanie jest jednym z najmniej skomplikowanych, jednakże jeżeli chcemy, aby pasemka przedłużające towarzyszyły nam wszędzie gdzie tylko się udamy, możemy poprosić ekspertów o zagęszczenie naszego uczesania metodą kanapkową, keratynową lub mocując elementy wydłużające optycznie fryzurę korzystając z mikroringów. Wszystkie te rozwiązania są całkowicie bezpieczne, nieinwazyjne, nie powodują podrażnień, nie uszkadzają włosów, a także stanowić mogą ciekawą alternatywę dla dostępnych obecnie na rynku peruk naturalnych oraz powstających na bazie włókien syntetycznych. Naszym zdaniem, jak najbardziej warto się nimi zainteresować!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here